To badanie o płatnym dostępie do treści, które pojawiło się na blogach (wchodzisz na AntyWeb albo WebFan, dostajesz info, że blog od dziś jest płatny, a tak naprawdę to tylko ankieta) to jakaś porażka. Zgaduję, że wyjdzie z niej, że ludzie… chcą płatnych treści.
Część będzie chciała zapłacić i kliknie “zapłać”. Część będzie chciała sprawdzić, o co chodzi, więc… testowo kliknie wielkie, zielone “zapłać”. Część stwierdzi, że olewa takiego bloga i… nie, nie kliknie “dziękuję, nie wchodzę”, tylko po prostu zamknie zakładkę przeglądarki, w ten sposób (zapewne) nie będąc liczonym w badaniu.
Ciekawi mnie też, jak długo będzie trwać ta “maskarada”. Użytkownicy bowiem dość szybko roznieśli wici, że to wszystko “fake”, więc jeśli całość będzie działała dłużej niż 24 godziny, to wyniki na pewno nie będą miarodajne.
Zresztą – nieistotne, bo tak w pierwszym jak i w drugim wypadku będą nieco z dupy. Poza tym wygląda to badziewnie. Ktoś wie, kto zorganizował całą “zabawę”? :) Ciekawi mnie, ile zapłacił, że blogerzy zgodzili się wsadzić takie “cuś” na pierwszą stronę.
Update: Artur Kurasiński napisał na Flakerze napisał: “po co taka akcja, wyniki, wnioski dziś po 16.00 u mnie na blogu“. Ciekaw jestem tych wyjaśnień i czy zmienią one jakoś moje spojrzenie na sprawę.






