Listonic to taki serwis, który całkiem mi się podoba i nawet nieźle się rozwija, mimo, że jest oparty na bardzo prostym, trywialnym wręcz pomyśle listy zakupów online. Piszę o tym, bo dziś trafiłem na startup miniToDo.pl, który – mam nadzieję – ma szansę stać się dla nich konkurencją.
U samych podstaw oba produkty nieco się różnią – o ile Listonic jest dedykowany do “szoping listów”, o tyle miniToDo (niezbyt fortunna nazwa…) celuje w szerszą “niszę”, oferując proste listy zadań do różnych celów. To co łączy te projekty, to prostota i łatwość obsługi – nie mamy do czynienia ze skomplikowanymi systemami GTD, ale raczej z zabawkami dla każdego. Oba też od pierwszego spojrzenia wydają się być zwyczajnie ładne, solidne i przemyślane.

O ile potrzebujemy tylko i wyłącznie listy zakupów, to Listonic – chociażby dzięki sugerowaniu produktów – wygrywa na całej linii. Jeśli niekoniecznie takie są nasze potrzeby, to… niekoniecznie wygrywa ;) Listy w MTD wydają się być prostsze i jakby czytelniejsze, ale twórcy zrobili jeden, bardzo duży błąd… Chodzi o wersję mobilną, jak dla mnie – podstawową rzecz przy takim serwisie, której… nie ma.
O ile Listonic może pochwalić się wersją m. czy aplikacją java i kolejną dedykowaną na iPhone (no właśnie, jest oficjalnie dostępna od paru tygodni), to MTD za bardzo się nie popisało. Mimo, że na stronie polecają korzystanie z komórek, to żadnej specjalnej, dedykowanej wersji nie ma (sic!).
Oba serwisy nie są oparte na oryginalnym czy wyjątkowym pomyśle, ale są solidne i praktyczne. MTD nie ma za wiele do pokazania, ale wygląda lepiej, niż Listonic na samym początku. Wydaje mi się, że jeśli twórcy włożą trochę pracy, np. w aplikacje mobilne (a może i desktopowe?), to może powstać całkiem niezła alternatywa dla “zielonego L” :)
W Polsce korzystanie z tego typu gadżetów nadal nie jest powszechne. Używają ich geeki. Najpopularniejsza nadal jest karteczka albo notesik z wyrywanymi stronami. Pamiętajmy, że biznes w internecie wcale nie musi polegać na tworzeniu produktów wyjątkowych i rewolucyjnych, ale na wprowadzeniu ich do powszechnego użycia – a tego i Listonicowi, i miniToDo, i wszystkim podobnym życzę :)





