“Skonfundowany” to dobre słowo. Taki właśnie jestem po przeczytaniu informacji prasowej na temat polskiej gry na iPhone pt. “A Game About Smashing Bombiez, iHooy!” (sic!). Sam nie wiem, czy mam się cieszyć, czy rozpaczać, że wygrzebałem ją przypadkiem ze spamu.
No właśnie, zacznijmy od początku – zajrzałem dziś zupełnie bez powodu do katalogu “Poczta śmieciowa” mojego maila (tak, tak się nazywa “Spam” na Maku). Uwagę moją przykuł nadawca Hooy Ventura, a że czasem czytam spam dla rozrywki (jak każdy!) to zagłębiłem się w lekturę. Po kilku zdaniach wpadłem na to, że tekst nie jest (chyba? ;)) przetłumaczony translatorem.
Aż zacytuję całość – uwaga, może być niebezpieczne.
Witam serdecznie,
Nazywam się Hooy Ventura i jestem bohaterem gry pt. A Game About Smashing Bombiez, iHooy! na iPhone’a. Aplikacja dostępna jest w sprzedaży na App Store i kosztuje 0.99 dolara (0.79 euro).
iHooy! to gra stworzona przez polski zespół Braineaters. Jest połączeniem Guitar Hero (charakter rozgrywki) i Metal Gear Solid (klimat, postacie, muzyka).
Nie wiem, czy zachęci, czy zniechęci to Pana do opublikowania informacji o mojej grze, ale wpisy na jej temat można odnaleźć na popularnych polskich stronach poświęconym grom na komórki oraz firmie Apple.
Wszystkie informacje o grze znajdują się na stronie www.ihooy.com.
Chętnie prześlę Panu kod promocyjny, który umożliwia ściągnięcie gry za darmo z amerykańskiego App Store.
Pozdrawiam,
Hooy
Dobra, przyznam, że się uśmiałem. Ale – jak pewnie domyślacie się z tytułu wpisu – nie był to raczej śmiech osoby rozbawionej fajnym pomysłem twórców gry, a raczej zażenowanej tym, co właśnie przeczytała -_-
No dobra, serio – pisanie informacji prasowej jako bohater gry, który nazywa się “Hooy” jest słabe. W ogóle – umieszczenie “zakamuflowanego” wulgaryzmu w tytule gry to żenująca próba promocji tanim kosztem.
Tak nie róbcie, serio.
Nie wspominam już o tym, że gra jest jeszcze brzydsza niż strona internetowa wymieniona w mailu i absolutnie nie zachęca do pobrania – nawet za darmo :]
P.S. Ale jakby ktoś koniecznie chciał to zobaczyć – tu jest link iTunes.
Edit: Autor komentarzy pod tym wpisem, podpisanych jako @MiSięPodoba ma ten sam numer IP, z którego została wysłana opisywana informacja prasowa i cała późniejsza korespondencja. A teraz przeczytajcie sobie te komentarze – to jest dopiero “promocyjny fejl”.


KosciaK
“Tak nie róbcie, serio.”
Ale czemu? Opisałeś na blogu. I nawet linka do AppStore dałeś. Krótko mówiąc ta próba promocji działa. Nawet jeśli jest żenująca i robiona tanim kosztem.
spostrzegawczy
Podejmowanie tematu imion i nazwisk przez Ciebie brzmi conajmniej kuriozalnie i zagadkowo. Autoironia, jak rozumiem?
Pofatygowałem się, poszukałem w sieci…
http://brickroll.com/iphone-games/a-game-about-smashing-bombies-ihooy/
Koleś daje za grafikę i dźwięk 10, sporo polskich serwisów (appleblog, gamezilla) są zachwycone nietypową rozrywką. Żaden z autorów nie narzeka, że odezwał się “Hooy”.
Dystansu, kreatywny Pawle.
MiSięPodoba
Już dawno nie widziałem tak zabawnego Press Releasa. Brawa dla pomysłodawcy.
A hasło, że “nawet za darmo” ujawnia chyba jakąś zazdrość? Zawiść? Fajna gra, fajny pomysł na promocję. Odważny.
Paweł Opydo
Tzw. zasada “nieważne jak mówią…” zupełnie nie działa. Warto sobie zadać pytanie, ile osób po przeczytaniu tego będzie skłonna wydać pieniądze na ten produkt.
Paweł Opydo
Bo ja, tak jakby, nie oceniam samej gry. Nawet w nią nie grałem. Oceniam tzw. “inforację prasową”.
Wal się (potraktuj tę wypowiedź z dystansem, oczywiście).
Paweł Opydo
Masz górnolotne poczucie humoru.
Jasne. Zazdroszczę tego przepięknego designu strony iHooy.
P.S. Czy tylko ja mam wrażenie, że komentarze #2 i #3 napisała jedna osoba? ;)
MiSięPodoba
Nie oceniasz gry?
Nie wspominam już o tym, że gra jest jeszcze brzydsza niż strona internetowa wymieniona w mailu i absolutnie nie zachęca do pobrania – nawet za darmo :]
Widzę też, że nie zapamiętujesz, co piszesz.
Paweł Opydo
Nie, nie oceniam. Napisanie, że screeny są brzydkie i nie zachęcają mnie do zakupu, to nie recenzja -_-
Sprawdź jaki jest tytuł tego wpisu.
MiSięPodoba
Tytuł wpisu powinien brzmieć:
Jak NIE pisać DO MNIE “kreatywnej informacji prasowej”.
Inne miejsca na taką samą zapewne informację zareagowały bez obruszenia.
Cóż, każdy ma prawo do własnej opinii. Nawet, jeśli jest krzywdząca dla osoby, której dotyczy i oparta jest na… erm.. hmm… widzimisie.
Paweł Opydo
Na tym polega blog. Na pisaniu indywidualnej opinii.
Na tym nie polega blog. Nie polega na pisaniu tego samego, co napisali inni.
Jasne, każdy argument, który ci nie pasuje możesz określić jako “widzimisie”. Nie powinno się krytykować, bo krytyka jest “krzywdząca”? WTF?
MiSięPodoba
Nie. Krytyka jest fpytę. Szczególnie Twoja, oparta na… wciąż nie powiedziałeś na czym.
Zawężmy więc grono tego, co Ci nie pasuje: imię bohatera? Strona internetowa gry? Gra? Grafika? Wszystko po trochu?
Wolność słowa, hmm? No to jedziesz.
Paweł Opydo
Rozumiem, że rozmawiam z twórcą tej gry?
Spróbuj przeczytać tekst jeszcze raz. Jak nie pomoże – to po raz kolejny. Serio, nie mam czasu go streszczać w komentarzach, bo ktoś uważa opieranie całej promocji swojego produktu na “kontrowersyjnej” (a raczej: prostackiej i prymitywnej) nazwie za coś zajebistego i nie zasługującego na złe słowo ;]
Tak.
Dzięki, że pozwalasz mi pisać na własnym blogu.
MiSięPodoba
Nie ma za co. Nieźle Ci idzie, ale jeszcze sporo do zrobienia w kwestii logiki.
Swoją drogą, zdążyłeś ściągnąć i ograć, że już wiesz, że cała gra jest słaba? Czy wciąż bazujesz na próbie bycia stonowanym i konsewkentnym. Nieudanej.
Uderza Cię imię bohatera, a sam przeklinasz. Pro.
Czy jestem autorem gry? Zastanów się. Ostrożnie tylko. Ja to widzę tak. Koleś, co ją zrobił, chciał albo, żebyś napisał o grze, albo, żebyś napisał mu maila, że czujesz się urażony imieniem bohatera i formą informacji. A nie, że zrobisz cyrk. Ale w końcu to Twój blog.
Paweł Opydo
Jesteś głupi czy tylko bezczelny? Ile razy mam jeszcze powtarzać, że nie oceniam gry, bo w nią nie grałem, tylko sposób przedstawienia informacji prasowej o_O
Ale moja wypowiedź nie jest tytułem produktu i nie robię z niej taniego sposobu na promocję.
Nie czuję się urażony, po prostu to prymitywny i głupawy sposób na promocję. A jeśli dostaję info prasowe, to mogę je wykorzystać jak chcę, a nie “napisać pozytywnie albo nie pisać w ogóle”. Nie chcesz, nie czytaj – sio trollu.
Dzięki za analizę psychologiczną. Nieudaną.
Zastanawiam się i dochodzę do wniosku, że jesteś albo autorem, albo jego znajomym. Ale z zaciętości w obronie “hooya” i piany cieknącej z ust wnioskuję, że raczej to pierwsze.
Wiesz, przeciętny użytkownik ma lepsze rzeczy do roboty, niż podpisywanie się per “MISIĘPODOBA” i robienie wszystkiego, żeby za wszelką cenę udowodnić, że wszelka krytyka w kierunku (zupełnie mu obojętnego) produktu to czepialstwo się i w ogóle “ałtor jes gupi!”.
MiSięPodoba
Oceniałeś grę. Bezpodstawnie.
Jestem gościem, który sprawdzał, czy o grze, o której przeczytał w tylu miejscach jest jeszcze jakieś info.
No i trafiłem na Ciebie. Który ma swój blog, pisze co chce. Często bez głębszej refleksji. Powodzenia.
Paweł Opydo
Jesteś głupi czy tylko bezczelny? Ile razy mam jeszcze powtarzać, że nie oceniam gry, bo w nią nie grałem, tylko sposób przedstawienia informacji prasowej o_O
(wiem, że to kopia mojej poprzedniej wypowiedzi, ale po co mam się silić na pisanie tego samego po raz kolejny, skoro nie dociera?)
I fanatycznie jej bronisz plując jadem i z pianą na ustach. Jak każdy przeciętny użytkownik. Iyyyyasne.
au
tytuł jest wulgarny a pomysł na promocję głupi. nic dziwnego ze się Polakom podoba. Hooy, super, ale zabawne.
Paweł Opydo
P.S. Ja tylko dodam, że twórca informacji prasowej i autor komentarzy podpisanych jako @MiSięPodoba zapewne nie wie, że zarówno do maila i do komentarza jest dołączany adres IP nadawcy, który w tym wypadku jest identyczny u obu.
A co, spiąłem się i sprawdziłem. Bo nie lubię, jak się mnie robi w “hooya” na własnym blogu. Poza tym ściemę tego rodzaju wyczuwam na kilometr ;)
Tweets that mention Playr.pl > Jak NIE pisać “kreatywnej informacji prasowej”… — Topsy.com
[...] This post was mentioned on Twitter by popydo, Guinea Pigz. Guinea Pigz said: RT: @popydo #iphone Jeszcze a'propos ihooya i jego autora – przeczytajcie "edit" na końcu wpisu ;) http://rdir.pl/1h0sb [...]
MiSięPodoba
Okej. I tak czuję się moralnym zwycięzcą;)
Pozdrawiam.
KosciaK
@Popydo – “Warto sobie zadać pytanie, ile osób po przeczytaniu tego będzie skłonna wydać pieniądze na ten produkt.” Nie wiem. Niezaprzeczalne jednak, że pomogłeś autorowi (który nawet nie ma na tyle cojones by się przyznać do bycia autorem i odpowiadać z otwartą przyłbicą…) podać informację o grze dalej.
Paweł Opydo
Wiesz, przez chwilę się nawet zastanawiałem, czy warto linkować do gry/strony www, ale uznałem, że rzetelnie będzie to zrobić. Tekst jest o formie informacji prasowej i promocji, gry ocenić nie mogę, bo nie grałem i nie zachęciła mnie do pobrania. Cała sytuacja wręcz mnie zniechęciła :) Ale kto wie, może ktoś kliknie tu link i kupi – to jego decyzja, gra ma pozytywne recenzje, więc może nie będzie żałował.