…bo musi się pojawić. No wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że nie ma wyjścia ;) Ostatnio zacząłem się zastanawiać, co takiego będzie miała ta zabawka.
Spokojnie jednak – najpierw przeanalizujmy, czym dla Apple był (miał być?) MBA. Od początku. W chwili premiery komputera firma miała dwie linie laptopów – MacBooka i MacBooka Pro. Ten pierwszy był małym, plastikowym komputerem “dla każdego”. Ten drugi – większym (15 i 17 cali) komputerem “dla profesjonalistów”. Logicznym było, że czegoś tu brakuje – małego i lekkiego komputera, który jednocześnie ma być kierowany dla klienta biznesowego. Tym był Air.

Miał być to sprzęt superlekki, ale jednocześnie wygodny. Nie do grafiki i filmów HD (zwłaszcza pierwszy model), ale do prezentacji i internetu. Mały i lekki, ale solidny (aluminium, mocna bateria) i luksusowy (podświetlana klawiatura, wielki trackpad).
Minęło trochę czasu… i w jakiej jesteśmy sytuacji? Z najmocniejszej baterii spośród dostępnych modeli została… najsłabsza. Początkowo najfajniejszy gładzik teraz jest najgorszy – wszystkie inne laptopy Apple mają ten nowy, szklany. MacBook Pro 13″ jest leciutki i cieńszy, przez co te aspekty nie wyróżniają Air tak bardzo, jak kiedyś.
A to w bardzo logiczny sposób prowadzi do wniosku, że możemy czekać na nowego Aira ;)
Są pewne problemy. Pierwszy, który się narzuca – bateria. W nowych MB i MBP poprawiono baterie między innymi kosztem uniemożliwienia ich prostej wymiany (tzn. trzeba odkręcić kilka śrubek, a nie wyjąć ot tak). W MBA jednak obudowa była “zamknięta” od początku. Nic większego się tam już nie zmieści, więc o ile sama technologia baterii się znacznie nie ulepszyła, to być może nie da się wiele ugrać.
Sam w sobie trackpad nie stanowi żadnej rewolucji, trochę ulepszony ekran z MacBooków Pro też nie. Co jeszcze? Dysk SSD – w tej chwili mamy 128 giga, być może przy lepszej baterii da się tam wcisnąć więcej. Może dyski stanieją i wersja z HDD w ogóle odejdzie w niepamięć? Chciałbym.
Podsumowując – jak najbardziej spodziewam się w najbliższych miesiącach nowego MacBooka Air. Nie spodziewam się jednak rewolucji – raczej wymiany kilku elementów, które w tej chwili odstają. Być może Apple stwierdzi jednak, że nisza, którą kiedyś zajmował MBA, nie jest już tak pożądana (dzięki nowym MBP) i wymyśli coś zupełnie nowego… tablet? ;)
A piszę o tym wszystkim dlatego, że… mój MBA pierwszej generacji zdaje się być coraz wolniejszy i chętnie wymieniłbym go na coś nowego :)


b4it
Faktycznie to jest zagadka co się zmieni w nowym MBA.
Oczywiście szklany touchpad obstawiam, że będzie a takie opóźnienia w jego wprowadzeniu spowodowane są miejscem jakie zajmuje. Niby to tylko ze 2mm jednak przycisk w MBA wystaje a w nowych szklanych touchpadach jest “wtopiony” do środka i na całej powierzchni. Usprawnią to i wprowadzą szklany.
Kolejną zmianą zapewne będzie szkło na matrycy ale z opcją na matową (jak w MBP 15″).
Jeśli chodzi o baterie to zapewne zwiększy się odrobinę pojemność ale główny nacisk będzie zapewne na wykorzystywanie tej baterii przez podzespoły. Chyba tylko w taki sposób wycisną z niej jeszcze kilka godzin by przebić 7h w nowych MBP.
Edi
Ot dostaną Core i7-620UM i 640UM z zintegrowanymi grafikami.
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_future_Intel_microprocessors#.22Arrandale.22_.28ultra-low_voltage.3B_32_nm.29
Paweł Opydo
@Edi – mnie osobiście bardziej jarałby jeszcze większy dysk, bo max 128 GB SSD to nie jest wypas :)
Edi
Większych niż 128 GB nie ma w formacie 1.8″.
A 2,5 calowy raczej się nie zmieści.
playr / 5 pytań do Apple po prezentacji iPada
[...] mija i mija, a tymczasem żadnego odświeżenia MacBooka Air nie widać, a urządzenie ma się coraz gorzej. [...]
playr / Nowy MacBook Air? Przydałoby się, ale…
[...] pierwsze, najcieńszy MacBook już dawno stracił swoje największe zalety, a premiera iPada jeszcze to pogłębiła. Kiedyś był jedynym 13″ aluminiowym laptopem [...]
Custom
To nie Twój Air jest coraz wolniejszy, tylko inne komputery są coraz szybsze ;)
Paweł Opydo
Nie, po prostu internet był (bo nie mam tego kompa od pół roku) coraz cięższy, programy coraz bardziej wymagające itd.