Baterie w MacBookach – dbanie i kalibracja

BateriaTen tekst chodzi mi po głowie za każdym razem, jak ktoś na Blipie, na swoim blogu, forum czy gdziekolwiek napisze o dziwnym zachowaniu swojej makowej baterii :) Z reguły też na pytanie “a kiedy była ostatnio kalibrowana” odpowiada “ależeosochozi?!”. Więc dziś krótko – jak dbać o baterię w MacBooku i jak ją skalibrować. Zacznijmy od początku ;)

Jak pracować na baterii?

Odwieczne pytanie – jak pracować na baterii? Jak dla mnie, zasada numer jeden – pracować normalnie :) Sprzęt jest od tego, żeby go używać, a nie od tego, żeby myśleć w kółko, jak to robić. Wielu kupuje maki, żeby nie przejmować się formatowaniem systemu raz na jakiś czas czy sterownikami – po prostu ma działać. No to jaki sens ma potem dmuchanie i chuchanie na baterię? :) Więc ogólnie – luz.

Teraz konkrety. Podstawowy błąd, jaki robią ludzie, to ciągłe ładowanie i wyładowywanie komputera. Na zasadzie – siedzę 8 godzin w pracy, pierwsze 3h ładuję baterię, a potem – mimo, że komputer cały czas jest na biurku – odpinam kabel i pracuję na niej. Jakoś tak się utarło, że nie powinno się pracować na kablu ze 100% energii, co jest kompletną bzdurą.

Takie zabawy przynoszą same negatywne efekty – od niepotrzebnego wykorzystywania cykli żywotności baterii, po błędy w jej kalibracji. To drugie głównie dlatego, że pracując raczej nie wyładowujemy baterii do zera, tylko podpinamy kabel jak pojawia się czerwona ikonka.

Czyli – podsumowując – jeśli mamy możliwość pracy na kablu, to odpinanie go “żeby bateria popracowała” nie ma sensu, chyba, że chcemy ją trochę częściej wymieniać.

Bateria

Kalibracja baterii

Bateria w MacBookach wymaga kalibrowania. Według zaleceń Apple, nawet jeśli używamy komputera non-stop na kablu, to powinniśmy tę czynność wykonać mniej-więcej raz na miesiąc.

Bateria dawno nie kalibrowana zaczyna zachowywać się dziwnie – np. ma problemy z obliczeniem, ile jeszcze czasu zostało, zwłaszcza pod koniec. Np. oblicza jeszcze 20 minut pracy i trwa to przez 1,5 godziny, bo po prostu komputer nie potrafi prawidłowo podać tej wartości. Pewnie zauważyliście, że pracując ciągle na baterii stopniowo jej poziom nieznacznie spada – np. wynosi 98% lub 96%, i więcej się nie ładuje. To przynosi potem efekt w postaci “niedoszacowania” ilości pozostałego czasu.

No dobra, ale co wtedy robić? Spokojnie – kalibracja baterii to czynność wręcz banalna :) Po kolei:

- ładujemy baterię do 100%, przy czym oznacza to, że czekamy aż znacznik pokaże maks (lub mniej, jeśli występuje efekt, o którym pisałem trochę wyżej), a potem jeszcze ok. 1h pracujemy na kablu.

- odpinamy kabel i wyładowujemy baterię do kompletnego zera. UWAGA! W pewnym momencie komputer “zaśnie”, ale nadal nie będzie on wtedy kompletnie wyładowany! Uśpiony komputer nadal ma trochę energii w baterii (ale za mało, by pracować). Po “zaśnięciu” czekamy jeszcze (nawet kilka godzin!) aż zgaśnie lampka z przodu.

- podpinamy kabel i pracujemy na nim aż do 100% (teraz na pewno pokaże prawidłowo), a potem jeszcze kilka godzin.

Tak jak pisałem – według Apple wystarcza to zrobić raz na miesiąc, ale z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli dawno nie kalibrowaliśmy baterii, to warto zrobić to 2-3 razy pod rząd, żeby uniknąć efektu niedoszacowania.

I chyba tyle – powodzenia z Waszym sprzętem :)

28 listopada, 19:10

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook