Oprogramowanie 3.0 w iPhone dość długo męczy się z tzw. “problemami wieku dziecięcego”. Wersja podstawowa była rewolucyjna, 3.1 wprowadzała sporo poprawek i praktyczne usprawnienia, ale nadal momentami coś tam się wysypuje, coś tam nie działa.
Samo oprogramowanie jest oczywiście super, działa całkiem nieźle, ale momentami… No właśnie, kilka razy zdarzyło mi się, że telefon ni z tego ni z owego sam się wyłączył. Dwa razy znalazłem się w sytuacji, w której sieć zniknęła i pojawiła się dopiero po ponownym włączeniu urządzenia. Z changelogu wynika, że wersja 3.1.2 poprawi tego typu bugi. Oby, bo już trochę czasu minęło od premiery :)
Nową wersję systemu znajdziecie w iTunes :)
Edit: Po pierwszym dniu testów – rewelacja, tego się nie spodziewałem. Liczyłem na to, że telefon po prostu nie będzie się wieszał, a ponieważ zdarzało się to rzadko, to traktowałem to jak mały update, którego działania nie zauważę. Tymczasem iPhone dostał szybkościowego kopa jak nigdy. Niedawno pisałem o zamulającym momentami systemie, ale teraz problemy zniknęły na dobre. Wszystkie animacje stały się bardzo płynne, szybciej wczytują się SMS, nie przycina przy wczytywaniu 7-8 stron aplikacji – super :)





