Zgodnie z obietnicą, kontynuuję temat z poprzedniej części serii :) Ostatnio sporo było słychać o kupowaniu ruchu przez portale. Na czym to polega i dlaczego ważny w tym kontekście jest niedawno wprowadzony ranking domenowy?
Prosta sprawa – do tej pory w portal były wliczane wszystkie domeny należące do tego samego właściciela. Czyli, Gazeta.pl oprócz Gazety była Popcornerem, Plotkiem i Kotkiem, Interia oprócz portalu była stroną RMF.fm a o2.pl w swój zasięg wliczał Wrzutę czy Pomponika.
Wystarczyło, że portal nawiązał współpracę z dużym serwisem, w ten sposób stając się oficjalnie właścicielem jego domeny, a cały ruch był liczony w zasięg tego pierwszego. Nieźle, co?
W rankingu z maja tego roku to się zmieniło. Te rzeczy nadal są liczone, ale wrzucane jako ranking grupowy – Grupa Gazeta.pl, Grupa Onet.pl etc. Oprócz tego pojawił się ranking domenowy – w tym możemy się faktycznie dowiedzieć, ile konkretnie ma portal, a ile serwisy pozabrandowe.
Dzięki temu widać na przykład, że Wrzuta jest większa od portalu o2.pl i tak dalej, i tak dalej (nie zarzucam w tym momencie nic o2, to po prostu najbardziej charakterystyczny przykład – każdy portal w swoim portfolio ma masę mniejszych i większych serwisów pozabrandowych). O ile niektórym klientom jest to zupełnie obojętne, o tyle inni chcą się reklamować w określonym medium, a teraz nie muszą zgadywać, jaką jego część stanowią “dodatki”, które niekoniecznie ich interesują.
Przy okazji – teraz, kiedy już oficjalnie wiadomo o tych zmianach, czy informacja o tym, że MSN.pl (20% zasięgu!) zostaje zmieniony w MSN.gazeta.pl, mimo, że teoretycznie to gorszy i trudniejszy do zapamiętania adres, nadal wydaje się Wam dziwna? ;)
P.S. Jeżeli masz zamiar napisać “mądry” komentarz, że każdy o tym wie i po co w ogóle o tym pisać – daruj sobie, proszę, to jest tekst dla bardzo początkujących, jeśli Tobie nie pomógł – nie jesteś w targecie ;)





