<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Redaktor Żakowski chciałby &#8220;moderować&#8221; internet ponad prawem? WTF?</title>
	<atom:link href="http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 Mar 2010 14:42:31 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: p.madry</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-15673</link>
		<dc:creator>p.madry</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 23:30:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-15673</guid>
		<description>Zbytnio się Panowie podniecacie. Wysłuchałem. J Żakowski, jako prowadzący, rzuca hasło, prowokuje, pyta... To jest prawem prowadzącego. A nawet obowiązkiem. Nie forsuje żadnego stanowiska, które chcecie Jemu przypisać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zbytnio się Panowie podniecacie. Wysłuchałem. J Żakowski, jako prowadzący, rzuca hasło, prowokuje, pyta&#8230; To jest prawem prowadzącego. A nawet obowiązkiem. Nie forsuje żadnego stanowiska, które chcecie Jemu przypisać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Koniec anonimowości w Internecie? : nme.pl</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14587</link>
		<dc:creator>Koniec anonimowości w Internecie? : nme.pl</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Aug 2009 14:12:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14587</guid>
		<description>[...] w audycji TOK FM mówili, że takowa istnieje. Paweł Opydo, pracujący w Interii, na swoim blogu wspomniał nawet, podczas dyskusji, że wszystkie większe portale prowadzą premoderację. Jak jednak ona [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] w audycji TOK FM mówili, że takowa istnieje. Paweł Opydo, pracujący w Interii, na swoim blogu wspomniał nawet, podczas dyskusji, że wszystkie większe portale prowadzą premoderację. Jak jednak ona [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: O odpowiedzialności za treść w internecie</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14556</link>
		<dc:creator>O odpowiedzialności za treść w internecie</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 07:54:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14556</guid>
		<description>[...] w nawiązaniu do ostatniej afery, ale bardziej ogólnie. Jak to jest z tym braniem odpowiedzialności za treść w [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] w nawiązaniu do ostatniej afery, ale bardziej ogólnie. Jak to jest z tym braniem odpowiedzialności za treść w [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Internauci vs. dziennikarze &#8211; skąd ta wojna? - www.brt12.eu</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14555</link>
		<dc:creator>Internauci vs. dziennikarze &#8211; skąd ta wojna? - www.brt12.eu</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 19:49:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14555</guid>
		<description>[...] Internetu itd. Fakt, że można powiedzieć, iż jest on przedstawicielem starej szkoły, jednak zarzucanie wszystkim braku znajomości tematu jest z retorycznego punktu widzenia jak mówienie: mów co [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Internetu itd. Fakt, że można powiedzieć, iż jest on przedstawicielem starej szkoły, jednak zarzucanie wszystkim braku znajomości tematu jest z retorycznego punktu widzenia jak mówienie: mów co [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł Opydo</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14554</link>
		<dc:creator>Paweł Opydo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 18:33:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14554</guid>
		<description>@ten drugi skądś tam

&lt;blockquote&gt;premoderację faktycznie można byłoby wykonać przygotowując odpowiednią aplikację i zatrudniając ludzi którzy będą pracować niczym panie na kasie w marketach, którzy to logowaliby się do systemu, obsługowali nowo pojawiające się wpisy, następnie wylogowujące się, ale to byłby olbrzymi koszt.&lt;/blockquote&gt;

O ile się nie mylę, to większość polskich portali horyzontalnych MA premoderację. Proponuję więc przestać traktować ją jak coś, czego nikt nie ma, i można to wprowadzić &quot;teoretycznie&quot; ;]

&lt;blockquote&gt;wydaje mi się, że redaktor Żakowski chciałby aby pozbyć się anonimowości, ale nie potrafił pociągnąć tematu, ponieważ zbyt szybko wyskoczył z tym przykładowym komentarzem, za co panowie z Gazety i skądśtam bardzo efektywnie go zaszczekali, ponieważ byli przygotowani właśnie do tego rodzaju rozmowy o czym świadczą materiały które jeden z nich sobie przygotował przed audycją.&lt;/blockquote&gt;

Jasne.

P.S. Niedługo będzie tekst o odpowiedzialności w Sieci, trochę a&#039;propos tego tematu.

P.P.S. Pliiiizzzzz, zanim cokolwiek napiszecie, dowiedzcie się, jak to wszystko wygląda praktycznie (i prawnie), i na którym portalu jest jaki rodzaj moderacji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ten drugi skądś tam</p>
<blockquote><p>premoderację faktycznie można byłoby wykonać przygotowując odpowiednią aplikację i zatrudniając ludzi którzy będą pracować niczym panie na kasie w marketach, którzy to logowaliby się do systemu, obsługowali nowo pojawiające się wpisy, następnie wylogowujące się, ale to byłby olbrzymi koszt.</p></blockquote>
<p>O ile się nie mylę, to większość polskich portali horyzontalnych MA premoderację. Proponuję więc przestać traktować ją jak coś, czego nikt nie ma, i można to wprowadzić &#8220;teoretycznie&#8221; ;]</p>
<blockquote><p>wydaje mi się, że redaktor Żakowski chciałby aby pozbyć się anonimowości, ale nie potrafił pociągnąć tematu, ponieważ zbyt szybko wyskoczył z tym przykładowym komentarzem, za co panowie z Gazety i skądśtam bardzo efektywnie go zaszczekali, ponieważ byli przygotowani właśnie do tego rodzaju rozmowy o czym świadczą materiały które jeden z nich sobie przygotował przed audycją.</p></blockquote>
<p>Jasne.</p>
<p>P.S. Niedługo będzie tekst o odpowiedzialności w Sieci, trochę a&#8217;propos tego tematu.</p>
<p>P.P.S. Pliiiizzzzz, zanim cokolwiek napiszecie, dowiedzcie się, jak to wszystko wygląda praktycznie (i prawnie), i na którym portalu jest jaki rodzaj moderacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł Opydo</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14553</link>
		<dc:creator>Paweł Opydo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 18:26:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14553</guid>
		<description>@brt12

&lt;blockquote&gt;@Paweł: Ja doskonale wiem w jakim systemie działają portale, niemniej jednak z czysto teoretycznego punktu widzenia premoderacja jest jak najbardziej możliwa&lt;/blockquote&gt;

W wielu przypadkach (Onet, komentarze w Interii) ma miejsce, więc nie wiem, po co &quot;teoretyczny punkt widzenia&quot; ;)

&lt;blockquote&gt;Tak w ogóle to nie zrozumiałem Twojej metafory hulajnogi. Bardzo mnie ciekawi czy są jakieś stricte rzeczowe argumenty, które przedstawiają Internet jako w jakiś sposób uprzywilejowane medium.&lt;/blockquote&gt;

Nie uprzywilejowane, tylko INNE. W mediach klasycznych mamy odbiór jednostronny, redaktorzy generuja treść, odbiorcy ją czytają/oglądają - nie ma feedbacku. W internecie publikować może każdy. To pierwsze takie medium, dlatego obowiązują w nim inne zasady - bo jest inne od wszystkich. Stąd metafora - nie można ignorować inności Sieci i traktować sprawę tak, jakby nie było różnicy pomiędzy tekstem w gazecie i tekstem w portalu.

&lt;blockquote&gt;Gazeta bierze odpowiedzialność za wszelkie komentarze w niej zawarte (może ich przecież nie moderować), podobnie jak powinien portal. To co ktoś robi z treściami gdzie indziej nikogo nie interesuje, chodzi o branie odpowiedzialności za własny produkt.&lt;/blockquote&gt;

Komentarze to nie &quot;własny produkt&quot;, piszą je czytelnicy przecież. Portal nie ma obowiązku prowadzić premoderacji, ba, premoderacja psuje jakość forum. Prawdziwe forum z premoderacją traci sens.

No i - po raz setny - powtarzam, że portal bierze taką odpowiedzialność, jaką nakazuje mu brać prawo. Jeżeli nie ma premoderacji, to właściciele mają określony czas na reakcję w przypadku zgłoszenia im złamania prawa, obrażenia kogoś i tak dalej.

&lt;blockquote&gt;Poza tym widzę, że nie zrozumiałeś argumentu Żakowskiego: jemu nie chodzi o egzekwowanie prawa w Internecie tak jak na ulicy, ale tak jak w innych mediach.&lt;/blockquote&gt;

Powiem więcej - nie zauważyłem takiego argumentu. Akurat tak się składa, że prawo JEST egzekwowane tak jak w innych mediach. Artykuł na Gazeta.pl obowiązuje to samo prawo co artykuł w Gazecie Wyborczej. Ale nie mowa o artykułach, tylko o komentarzach, których w gazecie nie ma - więc moim zdaniem, mimo wszystko, wykładasz się.

&lt;blockquote&gt;Jeśli natomiast chodzi o cenzurę, to takowa w granicach prawa zawsze istniała i zawsze “mądrzejsi” uznawali co powinno jej podlegać.&lt;/blockquote&gt;

&quot;Granice prawa&quot; są bardzo ważne. Administracja ma obowiązek ich przestrzegać - i robi to. Po raz sto-pierwszy to piszę ;]

&lt;blockquote&gt;Czytając Twoje komentarze odnoszę wrażenie że patrzysz na to nieobiektywnie, albo nie jesteś w stanie podejść elastycznie do argumentów przeciwnych Twojemu punktowi widzenia.&lt;/blockquote&gt;

A Ty przejawiasz typowe podejście &quot;zgódź się ze mną, a jak nie, to znaczy, że nie zauważasz argumentów&quot;. Jak na razie mam wrażenie, że ja rzucam konkrety, a Ty odpowiadasz jakimś dziwnym połączeniem chaotycznego zbioru myśli i braku wiedzy, jak to wszystko wygląda &quot;od środka&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@brt12</p>
<blockquote><p>@Paweł: Ja doskonale wiem w jakim systemie działają portale, niemniej jednak z czysto teoretycznego punktu widzenia premoderacja jest jak najbardziej możliwa</p></blockquote>
<p>W wielu przypadkach (Onet, komentarze w Interii) ma miejsce, więc nie wiem, po co &#8220;teoretyczny punkt widzenia&#8221; ;)</p>
<blockquote><p>Tak w ogóle to nie zrozumiałem Twojej metafory hulajnogi. Bardzo mnie ciekawi czy są jakieś stricte rzeczowe argumenty, które przedstawiają Internet jako w jakiś sposób uprzywilejowane medium.</p></blockquote>
<p>Nie uprzywilejowane, tylko INNE. W mediach klasycznych mamy odbiór jednostronny, redaktorzy generuja treść, odbiorcy ją czytają/oglądają &#8211; nie ma feedbacku. W internecie publikować może każdy. To pierwsze takie medium, dlatego obowiązują w nim inne zasady &#8211; bo jest inne od wszystkich. Stąd metafora &#8211; nie można ignorować inności Sieci i traktować sprawę tak, jakby nie było różnicy pomiędzy tekstem w gazecie i tekstem w portalu.</p>
<blockquote><p>Gazeta bierze odpowiedzialność za wszelkie komentarze w niej zawarte (może ich przecież nie moderować), podobnie jak powinien portal. To co ktoś robi z treściami gdzie indziej nikogo nie interesuje, chodzi o branie odpowiedzialności za własny produkt.</p></blockquote>
<p>Komentarze to nie &#8220;własny produkt&#8221;, piszą je czytelnicy przecież. Portal nie ma obowiązku prowadzić premoderacji, ba, premoderacja psuje jakość forum. Prawdziwe forum z premoderacją traci sens.</p>
<p>No i &#8211; po raz setny &#8211; powtarzam, że portal bierze taką odpowiedzialność, jaką nakazuje mu brać prawo. Jeżeli nie ma premoderacji, to właściciele mają określony czas na reakcję w przypadku zgłoszenia im złamania prawa, obrażenia kogoś i tak dalej.</p>
<blockquote><p>Poza tym widzę, że nie zrozumiałeś argumentu Żakowskiego: jemu nie chodzi o egzekwowanie prawa w Internecie tak jak na ulicy, ale tak jak w innych mediach.</p></blockquote>
<p>Powiem więcej &#8211; nie zauważyłem takiego argumentu. Akurat tak się składa, że prawo JEST egzekwowane tak jak w innych mediach. Artykuł na Gazeta.pl obowiązuje to samo prawo co artykuł w Gazecie Wyborczej. Ale nie mowa o artykułach, tylko o komentarzach, których w gazecie nie ma &#8211; więc moim zdaniem, mimo wszystko, wykładasz się.</p>
<blockquote><p>Jeśli natomiast chodzi o cenzurę, to takowa w granicach prawa zawsze istniała i zawsze “mądrzejsi” uznawali co powinno jej podlegać.</p></blockquote>
<p>&#8220;Granice prawa&#8221; są bardzo ważne. Administracja ma obowiązek ich przestrzegać &#8211; i robi to. Po raz sto-pierwszy to piszę ;]</p>
<blockquote><p>Czytając Twoje komentarze odnoszę wrażenie że patrzysz na to nieobiektywnie, albo nie jesteś w stanie podejść elastycznie do argumentów przeciwnych Twojemu punktowi widzenia.</p></blockquote>
<p>A Ty przejawiasz typowe podejście &#8220;zgódź się ze mną, a jak nie, to znaczy, że nie zauważasz argumentów&#8221;. Jak na razie mam wrażenie, że ja rzucam konkrety, a Ty odpowiadasz jakimś dziwnym połączeniem chaotycznego zbioru myśli i braku wiedzy, jak to wszystko wygląda &#8220;od środka&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nme</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14552</link>
		<dc:creator>nme</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 15:30:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14552</guid>
		<description>@Paweł: dałoby się coś zrobić z tymi komentarzami, aby nie zjadało pustych linii? Wydaje mi się, że nie tylko ja tak dzielę akapity. Przejrzystość wypowiedzi bardzo traci, trochę się opisałem, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał przeczytać tak długi zbitek tekstu. Pozdr ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Paweł: dałoby się coś zrobić z tymi komentarzami, aby nie zjadało pustych linii? Wydaje mi się, że nie tylko ja tak dzielę akapity. Przejrzystość wypowiedzi bardzo traci, trochę się opisałem, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał przeczytać tak długi zbitek tekstu. Pozdr ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: nme</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14551</link>
		<dc:creator>nme</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 15:28:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14551</guid>
		<description>premoderację faktycznie można byłoby wykonać przygotowując odpowiednią aplikację i zatrudniając ludzi którzy będą pracować niczym panie na kasie w marketach, którzy to logowaliby się do systemu, obsługowali nowo pojawiające się wpisy, następnie wylogowujące się, ale to byłby olbrzymi koszt.

druga sprawa - nawet jeśli coś takiego zostałoby wprowadzone na Onetach czy Gazetach, ludzie komentowaliby na Wykopach... jeśli promoderację wprowadzonoby tam (co byłoby trudniejsze, ponieważ uważam komentarze na Wykopie za często ciekawsze, za zwyczaj dłuższe i na znacznie lepszym poziomie od komentarzy na w/w portalach) pojawiłaby się moda na nowe serwisy - wystarczyłby plugin do przeglądarki czy skryptozakładka i do przeglądanego artykułu możemy odwołać się w niezależnym serwisie, gdzie możemy komentować do woli i bez moderacji. Jeśli jego istnienie w polsce budziłoby wątpliwości - można byłoby go ulokować za granicą. Wirtualne serwery czy kolokacja w większości krajów jest tańsza niż w polsce.

mnie osobiście zastanawia coś innego, bo samo określenie &quot;komentarze na Onetach&quot; jest wznacznikiem &quot;jakości&quot; o dość wydźwięku. wydaje mi się, że redaktor Żakowski chciałby aby pozbyć się anonimowości, ale nie potrafił pociągnąć tematu, ponieważ zbyt szybko wyskoczył z tym przykładowym komentarzem, za co panowie z Gazety i skądśtam bardzo efektywnie go zaszczekali, ponieważ byli przygotowani właśnie do tego rodzaju rozmowy o czym świadczą materiały które jeden z nich sobie przygotował przed audycją.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>premoderację faktycznie można byłoby wykonać przygotowując odpowiednią aplikację i zatrudniając ludzi którzy będą pracować niczym panie na kasie w marketach, którzy to logowaliby się do systemu, obsługowali nowo pojawiające się wpisy, następnie wylogowujące się, ale to byłby olbrzymi koszt.</p>
<p>druga sprawa &#8211; nawet jeśli coś takiego zostałoby wprowadzone na Onetach czy Gazetach, ludzie komentowaliby na Wykopach&#8230; jeśli promoderację wprowadzonoby tam (co byłoby trudniejsze, ponieważ uważam komentarze na Wykopie za często ciekawsze, za zwyczaj dłuższe i na znacznie lepszym poziomie od komentarzy na w/w portalach) pojawiłaby się moda na nowe serwisy &#8211; wystarczyłby plugin do przeglądarki czy skryptozakładka i do przeglądanego artykułu możemy odwołać się w niezależnym serwisie, gdzie możemy komentować do woli i bez moderacji. Jeśli jego istnienie w polsce budziłoby wątpliwości &#8211; można byłoby go ulokować za granicą. Wirtualne serwery czy kolokacja w większości krajów jest tańsza niż w polsce.</p>
<p>mnie osobiście zastanawia coś innego, bo samo określenie &#8220;komentarze na Onetach&#8221; jest wznacznikiem &#8220;jakości&#8221; o dość wydźwięku. wydaje mi się, że redaktor Żakowski chciałby aby pozbyć się anonimowości, ale nie potrafił pociągnąć tematu, ponieważ zbyt szybko wyskoczył z tym przykładowym komentarzem, za co panowie z Gazety i skądśtam bardzo efektywnie go zaszczekali, ponieważ byli przygotowani właśnie do tego rodzaju rozmowy o czym świadczą materiały które jeden z nich sobie przygotował przed audycją.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: brt12</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14550</link>
		<dc:creator>brt12</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 13:40:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14550</guid>
		<description>@Paweł: Ja doskonale wiem w jakim systemie działają portale, niemniej jednak z czysto teoretycznego punktu widzenia premoderacja jest jak najbardziej możliwa. Oczywiście jakieś portale mogą nie być w stanie temu podołać, ale nie sądzę aby kiepska organizacja systemu udostępniania treści na portalu mogła zwalniać z odpowiedzialności za treści tam zamieszczane.

Jeśli chodzi o Onet, to czytałem tam komentarze, a nie pisałem, więc faktycznie możesz mieć rację, być może tam jest premoderacja treści. W takim wypadku po pierwsze da się wprowadzić premoderację, po drugie serwis ten uważa treści na nim zawarte za odpowiednie do publikacji. A to już trochę szokujące.

Tak w ogóle to nie zrozumiałem Twojej  metafory hulajnogi. Bardzo mnie ciekawi czy są jakieś stricte rzeczowe argumenty, które przedstawiają Internet jako w jakiś sposób uprzywilejowane medium.

Z kolei Twój przykład z braniem odpowiedzi za czyjeś słowa jest wyrazem błędnej analogii. Gazeta bierze odpowiedzialność za wszelkie komentarze w niej zawarte (może ich przecież nie moderować), podobnie jak powinien portal. To co ktoś robi z treściami gdzie indziej nikogo nie interesuje, chodzi o branie odpowiedzialności za własny produkt.

Jeśli chodzi o egzekwowanie prawa, to bynajmniej się nie wyłożyłem - pisałem o powinności, a nie obowiązku. Poza tym widzę, że nie zrozumiałeś argumentu Żakowskiego: jemu nie chodzi o egzekwowanie prawa w Internecie tak jak na ulicy, ale tak jak w innych mediach.

Jeśli natomiast chodzi o cenzurę, to takowa w granicach prawa zawsze istniała i zawsze &quot;mądrzejsi&quot; uznawali co powinno jej podlegać. 

Czytając Twoje komentarze odnoszę wrażenie że patrzysz na to nieobiektywnie, albo nie jesteś w stanie podejść elastycznie do argumentów przeciwnych Twojemu punktowi widzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Paweł: Ja doskonale wiem w jakim systemie działają portale, niemniej jednak z czysto teoretycznego punktu widzenia premoderacja jest jak najbardziej możliwa. Oczywiście jakieś portale mogą nie być w stanie temu podołać, ale nie sądzę aby kiepska organizacja systemu udostępniania treści na portalu mogła zwalniać z odpowiedzialności za treści tam zamieszczane.</p>
<p>Jeśli chodzi o Onet, to czytałem tam komentarze, a nie pisałem, więc faktycznie możesz mieć rację, być może tam jest premoderacja treści. W takim wypadku po pierwsze da się wprowadzić premoderację, po drugie serwis ten uważa treści na nim zawarte za odpowiednie do publikacji. A to już trochę szokujące.</p>
<p>Tak w ogóle to nie zrozumiałem Twojej  metafory hulajnogi. Bardzo mnie ciekawi czy są jakieś stricte rzeczowe argumenty, które przedstawiają Internet jako w jakiś sposób uprzywilejowane medium.</p>
<p>Z kolei Twój przykład z braniem odpowiedzi za czyjeś słowa jest wyrazem błędnej analogii. Gazeta bierze odpowiedzialność za wszelkie komentarze w niej zawarte (może ich przecież nie moderować), podobnie jak powinien portal. To co ktoś robi z treściami gdzie indziej nikogo nie interesuje, chodzi o branie odpowiedzialności za własny produkt.</p>
<p>Jeśli chodzi o egzekwowanie prawa, to bynajmniej się nie wyłożyłem &#8211; pisałem o powinności, a nie obowiązku. Poza tym widzę, że nie zrozumiałeś argumentu Żakowskiego: jemu nie chodzi o egzekwowanie prawa w Internecie tak jak na ulicy, ale tak jak w innych mediach.</p>
<p>Jeśli natomiast chodzi o cenzurę, to takowa w granicach prawa zawsze istniała i zawsze &#8220;mądrzejsi&#8221; uznawali co powinno jej podlegać. </p>
<p>Czytając Twoje komentarze odnoszę wrażenie że patrzysz na to nieobiektywnie, albo nie jesteś w stanie podejść elastycznie do argumentów przeciwnych Twojemu punktowi widzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł Opydo</title>
		<link>http://www.playr.pl/2009/08/redaktor-zakowski-chcialby-moderowac-internet-ponad-prawem-wtf/#comment-14549</link>
		<dc:creator>Paweł Opydo</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Aug 2009 21:55:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.playr.pl/?p=1465#comment-14549</guid>
		<description>@brt12 - wybacz, ale wypływa z Twoich wypowiedzi spoooory brak wiedzy w temacie. Tak dla przykładu:

&lt;blockquote&gt;Jeżeli np. w gazecie opublikowano by komentarz (list) nawołujący do nazizmu, wówczas gazeta narażona jest na poważne konsekwencje. W portalu internetowym odpowiedzialności nie chce brać za to nikt.&lt;/blockquote&gt;

Owszem, odpowiada. Polskie prawo zabrania nawoływania do nazizmu, niezależnie, czy w gazecie, czy w internecie. Różnica tutaj jest w szczegółach - np. gazeta siłą rzeczy prowadzi &quot;premoderację&quot;, a portal nie może bezpośrednio odpowiadać za komentarze, bo moderuje je dopiero PO zwróceniu uwagi. Jednocześnie, w momencie, kiedy taki komentarz zostanie zauważony (zgłoszony itd.), to portal musi zareagować, również zgodnie z prawem - jest za to odpowiedzialny.

&lt;blockquote&gt;Taki słynny z idiotyzmu Onet nigdy nie wprowadzi kontroli treści portalu, bo nie ma w tym interesu &lt;/blockquote&gt;

Onet ma premoderację, czyli kontroluje treści, więc tu jakby trochę się wyłożyłeś.

&lt;blockquote&gt;Tłumaczenie że Internet to inne medium jest całkowicie błędne&lt;/blockquote&gt;

Jassssne, tak jak tłumaczenie, że jazda hulajnogą po autostradzie jest bez sensu, bo to zupełnie inny pojazd niż samochód - to też jest błędne.

&lt;blockquote&gt;każdy powinien brać odpowiedzialność za treści, które publikuje, bądź które są publikowane na łamach jego portalu/gazety/stacji.&lt;/blockquote&gt;

Jaaasne, a redaktor gazety powinien brać odpowiedzialność za to, że ktoś po przeczytaniu w niej wywiadu z politykiem X stwierdzi publicznie, że X to kretyn.

&lt;blockquote&gt;Tak teraz się zastanawiając, jeśli w miejscu publicznym (a takim jest medium Internet) używa się oszczerstw wobec kogoś, to każdy obywatel ma powinność zgłosić ten fakt władzom. Choć byłby to krok kontrowersyjny, to ciekaw jestem jak by wpłynął on na poziom dyskusji na portalach.&lt;/blockquote&gt;

Znów trochę się wykładasz, bo obecnie właśnie tak jest, więc żaden &quot;krok&quot; nie musi być podjęty. W internecie obowiązuje takie samo prawo jak w realu, co podkreślam po raz któryś.

&lt;blockquote&gt;Jeszcze może jedna rzecz – piszesz Pawle, że Żakowski uważa, że w Internecie normy powinny być inne niż w świecie rzeczywistym. W świecie rzeczywistym w mediach i miejscach publicznych obowiązuje odpowiedzialność za własne słowa, a zatem argument red. Żakowskiego ma się raczej do koncepcji identycznego egzekwowania prawa.&lt;/blockquote&gt;

Oj, chyba nie przeczytałeś dokładnie tego tekstu, albo nie posłuchałeś wywiadu. Właśnie o to chodzi, że obecnie w internecie JEST egzekwowane TO SAMO prawo, co na ulicy. Niestety, pan Żakowski proponuje, żeby dodatkowo wprowadzić jakieś niepisane zasady, w których &quot;mądrzejsi&quot; uznają, co jest &quot;na poziomie&quot;, a co nie jest. A to już jest niestety cenzura.

Serio, wydaje mi się, że czytałeś to baaaaaaaaardzo pobieżnie, a do tego brakuje Ci wiedzy w temacie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@brt12 &#8211; wybacz, ale wypływa z Twoich wypowiedzi spoooory brak wiedzy w temacie. Tak dla przykładu:</p>
<blockquote><p>Jeżeli np. w gazecie opublikowano by komentarz (list) nawołujący do nazizmu, wówczas gazeta narażona jest na poważne konsekwencje. W portalu internetowym odpowiedzialności nie chce brać za to nikt.</p></blockquote>
<p>Owszem, odpowiada. Polskie prawo zabrania nawoływania do nazizmu, niezależnie, czy w gazecie, czy w internecie. Różnica tutaj jest w szczegółach &#8211; np. gazeta siłą rzeczy prowadzi &#8220;premoderację&#8221;, a portal nie może bezpośrednio odpowiadać za komentarze, bo moderuje je dopiero PO zwróceniu uwagi. Jednocześnie, w momencie, kiedy taki komentarz zostanie zauważony (zgłoszony itd.), to portal musi zareagować, również zgodnie z prawem &#8211; jest za to odpowiedzialny.</p>
<blockquote><p>Taki słynny z idiotyzmu Onet nigdy nie wprowadzi kontroli treści portalu, bo nie ma w tym interesu </p></blockquote>
<p>Onet ma premoderację, czyli kontroluje treści, więc tu jakby trochę się wyłożyłeś.</p>
<blockquote><p>Tłumaczenie że Internet to inne medium jest całkowicie błędne</p></blockquote>
<p>Jassssne, tak jak tłumaczenie, że jazda hulajnogą po autostradzie jest bez sensu, bo to zupełnie inny pojazd niż samochód &#8211; to też jest błędne.</p>
<blockquote><p>każdy powinien brać odpowiedzialność za treści, które publikuje, bądź które są publikowane na łamach jego portalu/gazety/stacji.</p></blockquote>
<p>Jaaasne, a redaktor gazety powinien brać odpowiedzialność za to, że ktoś po przeczytaniu w niej wywiadu z politykiem X stwierdzi publicznie, że X to kretyn.</p>
<blockquote><p>Tak teraz się zastanawiając, jeśli w miejscu publicznym (a takim jest medium Internet) używa się oszczerstw wobec kogoś, to każdy obywatel ma powinność zgłosić ten fakt władzom. Choć byłby to krok kontrowersyjny, to ciekaw jestem jak by wpłynął on na poziom dyskusji na portalach.</p></blockquote>
<p>Znów trochę się wykładasz, bo obecnie właśnie tak jest, więc żaden &#8220;krok&#8221; nie musi być podjęty. W internecie obowiązuje takie samo prawo jak w realu, co podkreślam po raz któryś.</p>
<blockquote><p>Jeszcze może jedna rzecz – piszesz Pawle, że Żakowski uważa, że w Internecie normy powinny być inne niż w świecie rzeczywistym. W świecie rzeczywistym w mediach i miejscach publicznych obowiązuje odpowiedzialność za własne słowa, a zatem argument red. Żakowskiego ma się raczej do koncepcji identycznego egzekwowania prawa.</p></blockquote>
<p>Oj, chyba nie przeczytałeś dokładnie tego tekstu, albo nie posłuchałeś wywiadu. Właśnie o to chodzi, że obecnie w internecie JEST egzekwowane TO SAMO prawo, co na ulicy. Niestety, pan Żakowski proponuje, żeby dodatkowo wprowadzić jakieś niepisane zasady, w których &#8220;mądrzejsi&#8221; uznają, co jest &#8220;na poziomie&#8221;, a co nie jest. A to już jest niestety cenzura.</p>
<p>Serio, wydaje mi się, że czytałeś to baaaaaaaaardzo pobieżnie, a do tego brakuje Ci wiedzy w temacie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
