Uwaga – będę krytykował Blipa i przewidywał jego upadek! :) Ostrzegam od razu, bo wiecie – to nie bułka z masłem. Postaram się jednak krytykować z sensem i raczej nie dlatego, że serwisu nie lubię, ale przeciwnie – nie chcę, żeby “mi” zdechł.
A dlaczeg ma zdechnąć? No cóż, głównie przez Śledzika. Tych, którzy w tej chwili pomyśleli “argh, kolejny wieszczy upadek Blipa na rzecz mikrobloga Naszej-klasy” proszę, żeby jeszcze wytrzymali :)
Blip ma ten sam target co Śledzik. Pokazano to ostatnio, podczas promocji związanej z GG – Blip nie ma być serwisem dla geeków, ma być serwisem masowym. Takim, w którym jest każdy, są gwiazdy i “zwykli” ludzie, blogerzy i uczniowie podstawówki. No i tu pierwsze uderzenie od NK – wszyscy ci ludzie są na Naszej-klasie. Dzięki wspólnemu kontu będą więc na Śledziku.
Kolejna sprawa – wytłumaczenie ludziom, z czym to się je. Nie jest to proste, co pokazała niedawno “afera bułkowa”. Niestety, znów wygrywa Nasza-klasa. Raz, że oni już mają uproszczony “lifestraming” do którego przyzwyczaili już miliony Polaków, a dwa, że z Blipem na tym polu wygrać nietrudno. Wiele razy już mówiłem i pisałem, że ma on koszmarny landing page. Nawet dość zaawansowany użytkownik Sieci na podstawie głównej strony Blipa stwierdzi, że to jakiś serwis dla pokemonów, ale za bardzo nie wiadomo o co chodzi. Czy to jakieś forum, czy multimedialny blog? Kij wie, jest coś napisane o tym, że się informuje znajomych co się robi i widać najnowsze wpisy, które z reguły bez kontekstu brzmią po prostu głupio.
Blip to serwis dość stary. Miał sporo czasu, żeby wyrobić pozycję na rynku, bo konkurencji nie było. A teraz serwisy tego typu powstają jak grzyby po deszczu i okazuje się, że Blip nie ma zbyt wiele więcej do zaoferowania, oprócz przyzwyczajenia obecnych userów, których w skali “globalnej” wielu nie jest.
Marketerzy, firmy i gwiazdy – oni przyjdą jak będzie zasięg. Mieszkamy w kraju, w którym niewielu decyduje się na nieopłacalne formy reklamy. Jeżeli NK ściągnie dużo userów, to “vipy” przejdą tam i nie będą się interesować “małym” Blipem.
Co wtedy? Gadu-gadu nie chce robić niszowego serwisu, więc – niestety – przewiduję, że po przegranej walce projekt będzie “tak se wisiał”. Bez rozwijania, nowych funkcji, promocji. Z garstką “starych” userów. Obym się mylił… albo i nie, bo może to i dobrze? ;)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



