iPod Shuffle #2 – obsługa i funkcje

iPod ShuffleJak pewnie pamiętacie, dostałem od Apple iPoda do recenzji. Znalazłem trochę czasu, i zacząłem go praktycznie testować, więc zaczynamy recenzję właściwą ;)

Na początek trzeba zabawkę podłączyć do iTunes, co by wrzucić jakieś kawałki. I tu pierwsze zaskoczenie – iPod poprosił o podanie konta do sklepu, potem potwierdził dane, zapytał, do czego będę używał sprzętu i dopiero wtedy zaczął aktualizację. Szczerze mówiąc, na pierwszy rzut oka nie widziałem opcji “nie mam konta i nie chcę mieć”, ale też głowy nie dam, że takiej nie ma (ktoś może potwierdzić?).

Komputer dość szybko coś tam sobie doinstalował do obsługi Voice Over, a ja zsynchronizowałem kilka playlist. Trwało to trochę dłużej, niż na iPhone, zapewne z powodu dodawania “czytanych” kwestii.

Przechodzimy do odtwarzacza. Na samej “kosteczce” mamy jeden przycisk – taki “przestawiacz” z opcjami wyłączenia, trybu mieszania i ciągłego odtwarzania. Jak wiadomo, całość sterowania przeniesiona została na przycisk przy słuchawkach.

I jak to wygląda? Całkiem ok. Mając iPhone jestem przyzwyczajony do pauzowania i zmieniania piosenek tym “pilocikiem”. Przytrzymanie, żeby usłyszeć tytuł utworu też jest bardzo fajne. Gorzej z przewijaniem – wymaga przyzwyczajenia. Trzeba kliknąć dwa razy, za drugim razem przytrzymując (przewijanie do przodu) albo trzy razy, przytrzymując za trzecim razem (przewijanie do tyłu). Na tym drugim można palce połamać. Ot, taki jest koszt obsługi trzema przyciskami, zamiast pięciu (w poprzedniej wersji).

Zmiana playlist jest średnio wygodna. Sama obsługa jest okej, ale raz, że trwa to długo (iPod czyta nam najpierw bieżącą listę, a potem nazwy wszystkich), a dwa, że trzeba kliknąć w trakcie czytania, żeby odpalić wybraną. Problem pojawia się w momencie, kiedy mamy bardzo krótką nazwę listy (np. “Fratellis”) i nie zdążymy nacisnąć w odpowiednim momencie.

Tyle uwag na początek. Na pierwszy rzut oka – wydaje się, że albo się przyzwyczaję, albo będę łamał sobie palce. W zasadzie zrobiono tu obsługę całego odtwarzacza jednym klawiszem (jeśli nie brać pod uwagę głośności), co jest nieco uciążliwe.

To teoria. Teraz musicie trochę poczekać na testy praktyczne – chciałbym sprawdzić jakość dźwięku, praktyczną wygodę używania, przetestować przy bieganiu… zrobić crashtesty ;) Spodziewajcie się więc podsumowującego wpisu i konkretów.

1 sierpnia, 13:32

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook