Jak może pamiętacie, na ostatnim WWDC do usług MobileMe dodano ciekawą funkcję, pozwalającą na zdalne namierzenie naszego iPhone za pomocą GPS, wyświetlenie na nim komunikatu czy odtworzenie jakiegoś dźwięku. Mashable donosi, że ktoś nadesłał im historię, w której ten bajer ratuje dwa telefony przed kradzieżą.
W skrócie historia wygląda tak: ojciec z synem pojechali na wycieczkę, ktoś kradnie im z samochodu dwa telefony i trochę innego stuffu. Zawiadamiają policje, ale po jakimś czasie przypominają sobie o funkcji Find my iPhone. Lokalizują złodzieja. Okazuje się, że policja podejrzewa mieszkańca owego domu o kilka podobnych przestępstw, ale dotąd nie było dowodu. Tym razem robią mu wjazd na chatę i wszystko kończy się szczęśliwie.
Szczerze? Teoretycznie prawdopodobne, ale jakoś średnio wierzę w tę historię. Złodziej, który już wcześniej kradł taki sprzęt, nie wie, że warto wyjąć kartę SIM albo wyłączyć ukradziony telefon?
Poza tym – u nas to by nie przeszło, wyobrażacie sobie reakcję policjanta na informację, że kradziony telefon jest tu i tu? :) To już łatwiej by było zebrać kolegów i samemu go odzyskać… Przykre.


Paweł Opydo
P.S. Tak, Playr jest w nowej wersji, coś się zmieniło, nie wydaje Wam się ;)
SzariK
No teraz bardziej pr0 :)