Yahoo! testuje swoją nową stronę główną. Tak, jak od dawna było wiadomo, jest ona czymś pomiędzy “klasycznym” homepage, a personalizowanym tworem w rodzaju My Yahoo!. Od jakiegoś czasu ciągle powtarzam, że to właśnie powinien być kierunek rozwoju portali, więc cieszę się z tego, co tu widzę :)
Najciekawsza część strony to lewa część – coś w rodzaju widgetów, zbierających sieciowe aktywności użytkownika. Możemy więc zalogować się do naszego maila, sprawdzić pogodę… a nawet korzystać z Facebooka czy Myspace! Wyobrażacie to sobie u nas – tak jakby np. Onet na stronie głównej promował korzystanie z Naszej-klasy? ;)
Minusy nowej SG? Po pierwsze, momentami działa niezbyt dobrze, widgety się nie doczytują – ale to pewnie kwestia betatestów. To, co bardziej mnie irytuje, to wszędzie-wypchany-onmouseover interfejs. Gdzie nie ruszę mychą, tam coś mi wyskakuje, wyjeżdża itd. – np. widgety z lewej pojawiają się od razu po najechaniu, a nie po kliknięciu.
Ogólnie jednak – jestem za, podoba mi się, czekam na poprawki i… żeby trend doszedł też do Polski :) Swoją drogą, nową stronę promuje przezabawne wideo, w którym cechy opisywane “geekowskim” językiem przez pracowników Yahoo! są zestawiane z marketingowymi podpisami-tłumaczeniami – genialne! ;)
Drugim newsem jest to, że Yahoo! dogadało się z Microsoftem w sprawie wyszukiwarkowej. Jeszcze niedawno MS chciał płacić dużą kasę za zakup silnika portalu, a teraz role się odwróciły – Bing stanie się jego platformą searchową. No cóż… Trzeba było sprzedać ;)






