Media ostatnio szumią, że Radio Maryja odpala własną telefonię komórkową. Internauci się śmieją, kpią, krytykują… Mnie samego śmieszy logo, bardzo widocznie nawiązujące do amerykańskiego AT&T, tylko jakby skala nie ta ;) Spójrzmy jednak na całość w ten sam sposób, w jaki spojrzelibyśmy na launch dowolnego innego biznesu – odrzućmy na chwilę niechęć do mediów “okołorydzykowych”, spójrzmy na kwestie biznesowe.
Mamy tu bardzo specyficzny, dość dokładnie określony target: słuchaczy Radia Maryja. Głównie ludzi starszych, którzy niekoniecznie korzystają w ogóle z komórek. Jest to dla nich zbyt skomplikowane albo… po prostu niepotrzebne.
Co dostają w zamian? Telefonię, gdzie wszystko jest opisane w bardzo prosty sposób. Telefonie, która wydaje się być inna niż wszystkie – spokojna, “rodzinna”, przyjazna.
Z jednej strony – to już było i nie wyszło. Byli “Sami swoi” – telefonia kierowana do osób nieobeznanych z technologią. Tym razem mamy jeszcze aspekt pewnego “fanatyzmu” grupy docelowej. Jakby nie patrzeć, sieć, w której mamy darmowe rozmowy z ukochanym radiem i która jest – ogólnie rzecz biorąc – dobra, to coś zupełnie innego niż ”prosta telefonia komórkowa” bez żadnych wyższych celów.
– Nasz cennik jest zgodny z modelem użytkowania telefonów naszych abonentów. Osoby te często dzwonią na telefony stacjonarne, więc i tu jesteśmy atrakcyjni cenowo. Wszystkie nasze stawki, tak jak obiecaliśmy, pozostają na atrakcyjnym poziomie rynkowym. Nie mamy promocji i gwiazdek. Tu wszystko jest proste i przejrzyste – mówi Włodzimierz Plewczyński, Koordynator projektu wRodzinie oraz Dyrektor Sprzedaży i Obsługi Klienta CenterNet.
Według mnie – niezły interes ;)
(foto)


Gremlin
Dokładnie- świetny pomysł na biznes i tyle. Konkretna grupa docelowa, wszystko pięknie. Nic tylko “trzepać kasę”…
Piotr Szymczak
Fakt może się dać ale z drugiej strony jaką siłą nabywczą są rzesze emerytów i rencistów z ich małymi pensjami. Model modelem przyjazność przyjaznością ale za dzierżawę nadajników i inne koszta stałe ktoś musi płacić, czy renciści dadzą radę ?
Niemniej jednak pomysł na prostocie może zadziałać, przy PRowym wsparciu z ambony czemu nie…. Czas pokaże.
Michał
@Piotr Szymczak: po pierwsze nie pensjami, tylko przychodami (rentami i emeryturami, zazwyczaj już bez pensji); po drugie nie z ambony tylko z ideo-eteru. I tu chyba jest ukryta tajemnica pokrycia kosztów nadajników itd.: przedsięwzięcie robi operator, który i tak buduje ową sieć (bo też robi inne projekty), a jedynie wspomaga go ideologiczny eter radiowy, któremu podporządkowane są rzesze wiernych i gotowych na wiele słuchaczy (oraz widzów wersji tv czy czytelników gazety).
Adam Jankowski
No już pisałem kilka dni temu o tym na http://maxi.pinger.pl
Dla mnie to zwykłe naciąganie ludzi bo gdy tylko słuchając radia usłyszą że jest sieć dla nich, w telewizji poradnik dla starszych osób jak wysyłać sms`y a w Częstochowie na pielgrzymce darmowe “doładowanie” za 5 złotych to naprawdę żal mi się robi.
Paweł Opydo
A jak zobaczysz reklamę w telewizji, jakie to są tanie SMSy w Plusie, usłyszysz w radiu, jaki fajny internet w Orange, albo zobaczysz billboard Ery – to nie żal?
makojad
Ja również myślę, że zapowiada się świetny biznes i korzystna usługa dla użytkowników, niezależnie od rodzaju nakrycia głowy. Poszperałem trochę, porównałem ceny i z tego co znalazłem wynika, że wRodzinie oferuje najtańszą cenę połączenia wewnątrz sieci w usłudze prepaid – 19gr/min. Dla porównania Era: 59gr/min, Plus: 60gr/min, Orange: 29gr/min. Poza tym sekundowe naliczanie, karta działająca przez cały rok bez doładowania (czyli rzecz normalna w Europie), i to ze startera za 20zł – gdybym mieszkał w Polsce i potrzebował 2 niezobowiązujących kart sim do sporadycznego i taniego kontaktu, nie wahałbym się ani chwili. Zaś biorąc pod uwagę, że nie jest to operator wirtualny, ale buduje swoją sieć nadajników, za kilka lat można się spodziewać poszerzenia oferty i grupy docelowej. To byłoby naprawdę dobre posunięcie. Tani mobilny internet “od Rydzyka”? Dlaczego nie. Jak ktoś słusznie stwierdził powyżej, czas pokaże.
A do tych co plotą o naciąganiu staruszek… Zjedzcie sobie dobry jogurt, czy co tam. ;) Korzystał ktoś kiedyś np. z Neostrady? Jeśli tak, to powinien wiedzieć jak w praktyce wygląda prawdziwe wykorzystywanie… ;)
ktośzbajki
Nie bo Kościół nie powinien być maszynką do zarabiania pieniędzy mimo iż cały czas ktoś miesza religię do pieniędzy. Dla prawdziwie wierzącej osoby to nie do pomyślenia, ale niestety wiemy, że plebs na to poleci.
Paweł Opydo
Konsorcjum medialne ojca Rydzyka to nie Kościół, to po pierwsze :)
Fakt faktem, że Rydzyk wykorzystuje wierzących do interesów. Ale to już kwestia moralności lub jej braku. Ktoś inny powie, że twórcy Samych Swoich wykorzystywali mniej zaawansowanych użytkowników, tworząc “prostą sieć”. Ja nie popieram działań Rydzyka, ale jednocześnie nic mi do tego – biznes jest biznes.
taifoon
media domoszą że Kaczyński Jarosław w czasie pielgrzymki do Częstochowy zapowiedział publicznie że kupi sobie starter wRodzinie
Czy wzorem Netii (gdzie twarzą operatora został Tomasz Kot) nowy operator zatrudnił Jarosława K.
a może w końcu pojawił się operator którego oferta jest na tyle prosta, łatwa i przejrzysta że nawet przewodniczący PiS musiał ją zrozumieć? :D
Wojtek
Żałosne są te wasze komentarze. Do tego często pełne jadu z jakiejś zawiści chyba.