Komisja Europejska chyba nie ma co robić. Panowie stwierdzili bowiem (o czym pewnie słyszeliście), że Microsoft, sprzedając swój system z wbudowaną przeglądarką “utrudnia działanie konkurentom”. Firma, nie czekając na decyzję, postanowiła sprzedawać “u nas” Windows 7 w dwóch wersjach – z czego jedna będzie pozbawiona Internet Explorera.
Oczywiście praktyka jest taka, że większość sprzedanych kopii będzie “normalna”, ale żeby kretyni z KE się uspokoili, rzuca się im “na pożarcie” drugą wersję. Cała sytuacja jest absolutnie absurdalna – na Wykopie ktoś napisał, że to tak, jakby sprzedawać BMW bez silnika, co by sobie klient mógł wsadzić do środka bebechy z Fiata.
Zastanawiacie się pewnie, co ma począć biedny użytkownik, kiedy dostaje system bez przeglądarki. Ach, przecież wystarczy ściągnąć ją z internetu! Ale jak? O, jest Specjalnie Przygotowane Narzędzie, które w prosty sposób pomoże nam to zrobić. Wspaniały pomysł.
Komentarzem niech będzie obrazek obok.





