Komisja Europejska chyba nie ma co robić. Panowie stwierdzili bowiem (o czym pewnie słyszeliście), że Microsoft, sprzedając swój system z wbudowaną przeglądarką “utrudnia działanie konkurentom”. Firma, nie czekając na decyzję, postanowiła sprzedawać “u nas” Windows 7 w dwóch wersjach – z czego jedna będzie pozbawiona Internet Explorera.
Oczywiście praktyka jest taka, że większość sprzedanych kopii będzie “normalna”, ale żeby kretyni z KE się uspokoili, rzuca się im “na pożarcie” drugą wersję. Cała sytuacja jest absolutnie absurdalna – na Wykopie ktoś napisał, że to tak, jakby sprzedawać BMW bez silnika, co by sobie klient mógł wsadzić do środka bebechy z Fiata.
Zastanawiacie się pewnie, co ma począć biedny użytkownik, kiedy dostaje system bez przeglądarki. Ach, przecież wystarczy ściągnąć ją z internetu! Ale jak? O, jest Specjalnie Przygotowane Narzędzie, które w prosty sposób pomoże nam to zrobić. Wspaniały pomysł.
Komentarzem niech będzie obrazek obok.


glabek94
Śmieszne jest to, że sporo aplikacji korzysta z IE. I co wtedy?
pece
Boli cię możliwość wyboru? W jakim celu w systemie ma znajdować się aplikacja, z której nigdy bym nie korzystał? To jest dopiero absurd.
Porównanie o wymieniu silnika w BMW na ten z Fiata jest równie trafione, co robienie z tego tytułu ‘absurdalnej’ sprawy, ale ważne, że jest temat na post i można trochę wylać żali, pomarudzić.
Niech żyje malkontentyzm!
Paweł Opydo
A, sorry, bo Windows w wersji z IE nie daje możliwości wyboru przeglądarki? A to nie wiedziałem.
A, to może niech Apple zacznie sprzedawać maki bez MacOS w Europie. Żeby dać “możliwość wyboru” – yeah!
Ale rozumiem układ: ja krytykuję idiotyczne posty na Applemania, które piszesz, a ty krytykujesz moje wpisy. Jak tam chcesz :]
pece
“A, sorry, bo Windows w wersji z IE nie daje możliwości wyboru przeglądarki? A to nie wiedziałem.”
Nie trafia do ciebie to, że niektórzy nie chcą trzymać na dysku tak dziurawego syfu jakim jest IE? Po co mi aplikacja, z której nigdy nie będę korzystał? Może ty lubisz kolekcjonować tego typu “niezbędne” aplikacje. Chodzi po prostu o wybór na wcześniejszym etapie, może zrozumiesz – może nie (; Jasne, że jest coś bezsensownego w działaniach KE i ma to nieco wypaczone znaczenie.
“A, to może niech Apple zacznie sprzedawać maki bez MacOS w Europie. Żeby dać “możliwość wyboru” – yeah!”
Kolejny genialny przykład – podobnie jak z tym BMW i silnikiem fiata. OS X na Maku to kluczowy element całości (Mac bez OS X to prawie zwykły pecet – no za kilka tysięcy więcej). Windows bez IE to… dalej Windows.
Tak, to układ. Establishment. Niemieckie media, wiesz OCB (;
EOT.
Paweł Opydo
Bez urazy, ale gadasz jak potłuczony.
1. Rozumiem, że jako użytkownik maków traktujesz MS jako straszne zło i będziesz zawsze z nim walczył – to jest przegięty ostro fanboizm.
2. Nie ma żadnego znaczenia, czy IE jest kupą gówna, czy super programem – tu nie o to chodzi.
3. IE jest wymagany do działania niektórych programów.
4. Gdyby Apple Komisja zabroniła dorzucać Safari, to pewnie byś narzekał.
5. Przykład z Mac OS jest bardzo dobry. Oficjalnym wytłumaczeniem komisji jest utrudnianie działania konkurencji. Windows jest konkurencyjnym produktem dla Mac OS. W ten sposób Apple powinien sprzedawać komputery w wersji “z” i bez systemu. Tyle, że jest to absolutnie idiotyczne – tak samo, jak wymuszanie na MS sprzedawania systemu bez kluczowego elementu, jakim jest przeglądarka internetowa.
6. “Windows bez IE to nadal Windows” – tak, a komputer Apple bez Mac OS to nadal komputer Apple. Samochód BMW bez silnika to nadal samochód BMW. Tylko nie możesz jeździć, dopóki sobie jakiegoś silnika nie znajdziesz. A na Windowsie w wersji wykastrowanej – nie pochodzisz po Sieci, chyba, że sobie znajdziesz jakąś przeglądarkę.
7. Inny przykład (“może zrozumiesz – może nie”). Gdyby KE zabroniła Apple dodawać iLife do swoich komputerów, pewnie byś narzekał. Bo w końcu tu trudnia życie konkurencji w postaci Microsoft Office, c’nie? A Mac bez iLife to nadal Mac – cytując ciebie – prawda? ;]
8. Sorry, ale ten “EOT” jest co najmniej żałosny. Wpadasz mi na bloga, piszesz jakieś farmazony, i jeszcze na koniec rzucasz “koniec tematu” o_O
Patryk
Zgadzam się z Pawłem. Ktoś sobie tworzy produkt, a ktoś inny nie mający w ogóle pojęcia o rzeczywistości (mam na myśli UE) w trąca się do tego produktu i mówi co ma w nim być… To jest chore. Dobrze, że nie mówią jeszcze ile co ma kosztować, żeby czasem nie robić za dużej konkurencji… To ma być wolny rynek? Przykład w samochodem jest dobry. Dlaczego UE nie zabrania montowania w samochodach fabrycznie nawigacji GPS? Przecież samochód bez tego jedzie (tak jak OS bez przeglądarki), a dając nawigacje wykańcza się automatycznie firmy takie jak TomTom, Mio itp. Czyż nie?
iban
Mi MSIE w Windowsie w niczym nie przeszkadza – niech sobie będzie, i tak wykorzystuję go tylko do ściągnięcia innych [lepszych] przeglądarek.
zabranianie przez KE instalowania w WIN MSIE uważam za wielką bzdurę – to w końcu ICH program w ICH systemie i mogą tam sobie instalować co im się żywnie podoba.
A przecież preinstalowany MSIE w żaden sposób nie utrudnia ściągnięcia innej przeglądarki ani ustawienia innego browsera jako domyślnego.
Przecież w Ubuntu też user otrzymuje Firefoksa ‘na dzień dobry’ i nikt się o to nie czepia. A jak użytkownik zapragnie to zmienić – proszę bardzo, droga wolna.
Paralityk
“W jakim celu w systemie ma znajdować się aplikacja, z której nigdy bym nie korzystał?”
AFAIR. Z silnika IE korzysta GG, Windows Update, pewnie pomoc Windows też. Jakby poszperać trochę by się tego znalazło ;)
Bo jak wiadomo to usuwane są tylko skróty bo gdyby wywalili w pełnie IE to by Windows zaczął walić BSODami dookoła (nie bierzcie tego dosłownie ;) )
A btw. Jak tak idziemy z tą Komisją to ja chce Mac OS X dla PC i bez Safari :) Bo przecież nie dają wybory i blokują konkurencję right?
Paweł
Krótko i na temat:
Paweł Opydo 1
pece 0
Brii
Właśnie straciłeś czytelnika, chyba nie masz pojęcia o tym jaki syf w systemie robi IE, wśród ludzi którzy coś wiedzą o tym temacie wersja E (bez IE) będzie dosyć popluarna.
Metody instalacji innych przegląradek jest multum a porywnywanie innych przeglądarek często lepszych do Fiata przy przyrównaniu IE do BMW to już wogóle absurd.
Co do aplikacji wymagających IE – nie sensu zawrać sobie nimi głowy – lepiej poszukać alternatywnych.
Paweł Opydo
To dobrze, lubię mieć na blogu TRZEŹWO MYŚLĄCYCH czytelników.
IE to syf, co nie zmienia faktu, że MS ma pełne prawo wrzucać sobie ten syf do swojego produktu. Przepisy UE są w tym wypadku absurdalne, NIEZALEŻNIE od jakości produktu, czego – jak widać – nie potrafisz zrozumieć.
Facepalm.
Szarex
“Boli cię możliwość wyboru? W jakim celu w systemie ma znajdować się aplikacja, z której nigdy bym nie korzystał? To jest dopiero absurd.”
Jedna niechciana aplikacja więcej czy mniej różnicy nie robi.
Po instalacji Windowsa XP w systemie zainstalowało mi się na przykład 11 gier, z których nie korzystam. Zabronić.
“Komisja Europejska chyba nie ma co robić.” – zgadzam się.
RaPi
Dla mnie ta całą sytuacja jest porąbana. Nikt nikogo nie zmusza to korzystania z produktów MS. Firma dostarcza kompletny system operacyjny z podstawowymi narządziami. Można z nich korzystać lub nie. A jeżeli kogoś tak bardzo to boli to zmiast narzekać to przestać korzystać i przesiąśc się na Mac’a z kilka setek więcej niz PC lub na którąs z dystrybucji linuxa.
dudi
już widzę decyzję KE, że MacOS ma być sprzedawany bez: Safari, iChata, iPhoto, iDVD, iMovie itp itd, najlepiej niech nakażą sprzedać czystego systemu (jądro+menadżer okien), bo każdy inny program ogranicza konkurencje… to jest chore po prostu
zimaq
A sprawdził ktoś czy po odinstalowaniu IE w nowszych buildach Windows 7, aplikacje korzystające z IE nie działają?
Bo jak na moje, to znając MS, to pewnie w tej wersji windy “bez IE”, biblioteka mshtml.dll i pewnie jakieś inne odpowiadające za rendering stron właśnie zostaną, zniknie IE jako .exe ;-)
zimaq
btw:
“Niemniej jednak jest ona (KE) zdania, że krok koncernu oznacza de facto mniejszy wybór dla klientów – otrzymują oni bowiem system operacyjny bez jakiejkolwiek przeglądarki. Komisja Europejska wolałaby, by klienci otrzymywali wybór podczas zakupu komputera, na których zazwyczaj instalowany jest system Microsoftu.”
I tak źle, i tak niedobrze…
blog.fotogenia.info » Urawniłowka
[...] airbooka od MSI oraz tysiąc jeden innych klonów. Albo, żeby nie ograniczać się tylko do Apple, Microsoft, który kilka dni temu za pomocą podobnej argumentacji został zmuszony do wydania system…… Wszystkie te sprawy mają jeden wspólny mianownik – kompletnie nieuzasadnione roszczenia. [...]