“Inaczej niż w raju” – recenzja

Inaczej niż w raju

Przedwczoraj przyszła do mnie paczka z długo wyczekiwaną książką Bartka Skowronka w środku. “Inaczej niż w raju” jakoś wyjątkowo opasłe nie jest, poza tym sporą część znam z bloga, więc udało mi się mniej-więcej przejrzeć całość – przynajmniej na tyle, żeby stworzyć krótką minirecenzję.

Plusy dodatnie – świetne teksty. Kto czyta blog Bartka, ten wie o co chodzi. Tzw. “fenomen Apple” jest tu poruszony chyba z każdego możliwego punktu widzenia i “ugryziony” od każdej strony. Czyta się super, ogólnie – content is king!

Plusy ujemne – minusy znaczy. Wbrew pozorom – sporo. Przede wszystkim przeszkadzają widoczne cechy tekstów z bloga – w niektórych miejscach żywcem brakuje linka, czasem Bartek odnosi się do bieżących wydarzeń (“wczoraj pisałem…”). Problemem jest też to, że książka jest w sumie od fana dla fanów: osoba, która średnio się orientuje i po prostu chce poczytać o makach, może czuć się nieco zagubiona. O ile niektóre teksty są fajne dla początkujących (“Czy warto schylić się bo nadgryzione jabłko”), to niektóre nei bardzo: chociażby ten, w którym autor nawiązuje do “It’s true” (nie każdy oglądał prezentację Jobsa i wie, że chodzi o przesiadkę na Intel, a co dopiero, co to konkretnie oznacza), albo ten, w którym pisze coś o Pawle Nowaku (nie każdy musi wiedzieć, kto to jest, a co dopiero znać jego tekst z ówczesnego “wczoraj” :D).

Wydaje mi się, że przed każdym tekstem przydałby się króciutki wstępik, określający tematykę i (przede wszystkim) tło historyczne. Teksty np. z 2006 czy 2007 komentują ówczesne wydarzenia w “światku Apple”, więc osoby niezorientowane będą… zdezorientowane ;) No i w paru miejscach naprawdę przydałoby się zmienić konstrukcję zdań, żeby nie było tego wrażenia “brakujących linków”.

Jak dla mnie książka super, ale przejęła ją moja dziewczyna, która do osób szczególnie zainteresowanych historią Apple nie należy – zobaczymy, jak ona to oceni, bo jej wymienione wady mogą przeszkadzać :)

27 maja, 12:54

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook