Dropbox dla Win, Mac i Linux + iPhone

DropboxDuża część z Was korzysta, lub chociaż słyszała o Dropboksie, ale dziś chciałbym opisać jak świetnie to doskonałe narzędzie współgra z iPhone :) Zacznę jednak od początku – dla tych, którzy nie słyszeli o usłudze, krótkie wyjaśnienie. Dropbox jest… dyskiem wirtualnym? Sam nie wiem, jak to najkrócej określić, bo takie “edyski” zwykle są po prostu zwyczajnymi serwerami, a Dropbox to coś więcej.

Po kolei. Zakładamy konto i dostajemy bodajże 1GB miejsca (ja dostałem 2GB z racji betatestów dawno temu, ale teraz chyba jest mniej). Potem możemy je jeszcze zwiększyć o gigabajt, wysyłając zaproszenia do znajomych.

Instalujemy na komputerze (Windows, Linux lub Mac) specjalny program, który działa cały czas w tle. Tworzy on na dysku specjalny katalog.

I co dalej? Po pierwsze, mamy w nim folder Private. Wrzucone do niego pliki od razu są uploadowane do Dropboxa, mamy więc internetowe archiwum, do którego możemy dodatkowo dostać się z innego kompa. Ale to dopiero początek – wrzucając pliki w ten sam sposób do katalogu Public, pod prawym przyciskiem myszy pojawia się funkcja “Copy public link” – jak nietrudno zgadnąć, możemy dany plik wysłać komu zechcemy.

Świetną rzeczą jest trzeci katalog: Photos. Wrzucamy tam folder ze zdjęciami, a on tworzy na Dropboksie galerię (pod takim tytułem jak nazwa katalogu). Możemy skopiować jej publiczny adres i wysyłać znajomym – jest prosta, ale fajna, z lightboksem i ślicznymi miniaturkami ;)

A teraz bonus: z tego wszystkiego możemy też korzystać na iPhone. Nie ma żadnej specjalnej aplikacji, ale “ajfonowa” wersja GetDropBox.com w zupełności wystarcza (screeny poniżej). Możemy w niej przeglądać galerie i dostać się do naszych plików. Wszystko odbywa się via web, nie trzeba więc czekać na synchronizację i tak dalej. Mamy nasze rzeczy na wyciągnięcie… palca, niezależnie gdzie jesteśmy ;)

Jeżeli chcecie się zarejestrować na Dropboksie, możecie kliknąć w mój link polecający :)

Dropbox

Dropbox

Dropbox

Dropbox

12 kwietnia, 11:02

© 2009-2012 playr. Traktowanie bloga serio grozi kalectwem.
RegulaminAutor RSS Facebook