Wieszczę śmierć obecnie rozpowszechnionych, mobilnych wersji stron. Dlaczego? Z prostej przyczyny: takie sajty mimo wszystko są skierowane do bardzo aktywnych użytkowników Sieci. Przeciętny “komórkowiec” używa telefonu do SMSów i dzwonienia, robienia szybkich zdjęć, grania w gierki… Mało kto nawet sprawdza e-mail przez komórkę, nie mówiąc już o czytaniu newsów czy surfowaniu po internecie.
Wiąże się to też z tym, że taka zabawa po EDGE kosztuje, a duże pakiety na transfer posiadają z reguły osoby, które w kieszeni noszą iPhone, G1 czy inną Omnię. A takich osób nie interesują małe, pikselowate i ograniczone wersje stron.
Oczywiście nie oznacza to, że wersje mobilne stron nie mają racji bytu. Mają, ale w nieco innej formie. Wiadomo, że fajnie jest, jak mail ma dodatkowy interfejs dostosowany do telefonu, a z Blipa można wygodnie korzystać za pomocą iPhonowej “edycji”. Ale to jest oferowanie pewnych USŁUG w wersji “przenośnej”. Jak dla mnie, w czasach wszechobecnego WIFI i sieci 3G, “portale komórkowe” będą coraz mniej popularne :)
Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



