To znaczy – oficjalnie nie Era, tylko Simteijin Institute, i oficjalnie nie jest to akcja reklamowa, tylko prawdziwy produkt – nawet Dziennik Internautów napisał ;)
Nie wiem, czy ktoś uwierzył w tę informację :) Może DI (i nie tylko) nie ma pojęcia o takich akcjach marketingowych, a może były to po prostu “artykuły sponsorowane”, mające zrobić wokół sprawy trochę szumu. W tej chwili “strona instytutu” nie działa, ale domena została zarejestrowana całkiem niedawno. Computerworld twierdzi, że za wszystkim stoi Era, nie wiadomo jednak CO tak naprawdę promują ;) W każdym razie – pomysł fajny, teraz trudność polega na tym, żeby ostateczny efekt też był fajny i satysfakcjonujący, bo inaczej wywoła komentarze w tonie “obiecywali, szum robili, a wyszło g…” :)





