…ale z rynku znika. Jeden z pierwszych magazynów o grach, które czytałem, w kwietniu kończy swoją działalność. Szczerze – nie dziwię się. Click! zaczynał jako dwutygodnik wydawany na papierze niemal-że-toaletowym. I to go wyróżniało – wśród wszelkiej maści miesięczników, coś wydawane częściej wnosiło powiew świeżości, no i – specyficzny styl. Szybko to się zmieniło, wraz z całą redakcją i zrobieniem z Clicka! miesięcznika. Ale nadal jakoś się trzymało.
Potem już było coraz gorzej. Dodano płytki, zwiększono cene, potem ujęto stron. Przestałem kupować Clicka! niedługo po tym, jak zaczęli dodawać CD, ale całkiem niedawno parę numerów wpadło mi w ręce (wydaje go Bauer, a Interia to Bauer i… no sami wiecie, czasem coś wpada w ręce). Zupełnie nie ten klimat, połowę cieńsze, niż na początku i ogólnie… no, nie podobało mi się ;)
Widocznie nie tylko mi, bo reklamodawcy nie walili drzwiami i oknami. No i się skończyło – najbliższy numer będzie ostatnim. Chyba, że to przedwczesny dowcip pierwszokwietniowy.
Dziwnie się z tym czuję, bo mimo, że pamiętam Secret Service czy Gamblera, to ich zamknięcie jakoś nie zrobiło na mnie większego wrażenia – nie byłem ich wielkim fanem. Ale Click! był pierwszym, który czytałem od dechy do dechy i mimo, że było to dawno temu, to łza się w oku kręci. RIP.

Blog wyświetla się teraz w zwężonej wersji. Żeby korzystać z wszystkich funkcji, powiększ okno przeglądarki.
Na co dzień pracuję nad Ding.pl. Ciągle nie mam czasu na pisanie bloga. Na



